Berta - ciekawostki nr 15178
Naukowcy mają złe wieści dla miłośniczek wysokich obcasów. To nasze ukochane szpilki są główną przyczyną bólów stóp w późniejszym wieku - informuje pismo "Arthritis Care & Research". Jak twierdzą autorzy badań, w Stanach Zjednoczonych bóle stóp to jedna z 20 głównych przyczyn wizyt u lekarza pacjentów w wieku od 65 do 74 lat. Stosunkowo niewiele wiadomo jednak na temat przyczyn tych dolegliwości. Znacznie częściej na bóle stóp skarżą się kobiety, lecz nie jest do końca jasne, czy jest to spowodowane częstszym występowaniem zniekształceń stopy, chorobami, nieodpowiednim obuwiem czy też innymi czynnikami. W badaniach wzięły udział 3372 osoby po 50. roku życia. Prawie 30 proc. kobiet i 20 proc. mężczyzn odczuwało bóle stóp każdego dnia. Badanych poproszono o określenie, jaki rodzaj obuwia nosili najczęściej kolejno w wieku 20-29, 30-44, 45-64 lat, a także po 74. roku życia. Prawie 64 proc. kobiet, które w pewnym okresie życia regularnie nosiły buty na wysokich obcasach, doświadczało w późniejszym wieku bólów w okolicy pięty i kostki. W przypadku mężczyzn nie zaobserwowano natomiast żadnej zależności między rodzajem noszonego obuwia a bólami stopy.
Ponad 2 miliony dolarów zaoferowano już w Internecie za życie mieszkającego w Australii Anglika, który "wystawił się" na aukcję. Do kupienia jest między innymi dom i praca mężczyzny. Dwudziestopięciolatek wystawił swoje życie na licytację po tym, jak stwierdził, że "ma już dość", bo opuściła go żona. Nabywca zostanie przedstawiony przyjaciołom Iana Ushera, będzie mógł zamieszkać w jego domu i zająć jego miejsce pracy, w sklepie z dywanami. Wszystko, co po transakcji zachowa Ucher, to paszport, portfel i ubranie, które ma na sobie. Potem ma zamiar zwiedzać świat. Ian urodził się w 1963 roku w północno-wschodniej Anglii. Miło wspomina swoje dzieciństwo i dorastanie w Barnard Castle. Po ukończeniu szkoły wyjechał do Izraela do pracy. Następnie pojechał do Liverpoolu, gdzie zdobył stopień bakałarza. Jako pedagog-spacjalista pracował dla brytyjskich kolei, prowadząc szkolenia dla nowych pracowników. Po kilku latach razem ze swoją przyjaciółką Bruce założył szkółkę Scarborough Jet Skiing. Później Ian próbował szczęścia jako wydawca magazynu, kierowca ślubnych samochodów, pomocnik kucharza. Do Australii wyemigrował ze swoją partnerką Laurą, gdzie w 2001 roku wzięli ślub.
vseo.pl
56-letnia Jennifer Figge została pierwszą kobietą, która pokonała wpław Atlantyk docierając w ub. czwartek 5 lutego do plaży na karaibskiej wyspie Trynidad. Figge rozpoczęła odważną próbę 12 stycznia, wyruszając z położonych w pobliżu zachodnich wybrzeży Afryki Wysp Zielonego Przylądka. Amerykanki nie zraził wówczas silny wiatr i fale dochodzące 9 metrów wysokości. Płynęła asekurowana przez jacht, na którym odpoczywała i spożywała posiłki. Pierwotnie Figge zamierzała, po pokonaniu dystansu ok. 2100 mil (3.380 km), dotrzeć do Wysp Bahama, ale złe warunki atmosferyczne zmusiły ją do zmiany trasy i udania się do położonego bardziej południe Trynidadu. To jednak nie koniec jej odysei, bowiem Figge zamierza stamtąd przepłynąć do Brytyjskich Wysp Dziewiczych, gdzie planuje dotrzeć w końcu lutego. Jak przyznała w rozmowie z dziennikarzami, na pomysł przepłynięcia Atlantyku wpadła podczas podróży samolotem nad tym oceanem. Samolot co chwila wpadał w silne turbulencje i Figge pomyślała, że już lepiej byłoby płynąć. Do swego wyczynu przygotowywała się... w przydomowym basenie w Aspen, w stanie Kolorado, gdzie mieszka. Figge budziła się codziennie na jachcie o 7 rano i po śniadaniu złożonym z makaronu i pieczonych ziemniaków rozpoczynała pokonywanie kolejnego odcinka - jeśli pogoda na to pozwalała. Najdłużej przebywała w wodzie przez 8 godzin, najkrócej - przez 21 minut. Załoga jachtu podawała jej w wodzie butelki z płynem energizującym.
Czy nasze wnuki poruszać się będą takimi "latającymi samochodami" ? Hammerheada - koncepcyjny pojazd latający wyposażony w trzy wiatraki (duży do utrzymywania Hammerheada w powietrzu i dwa mniejsze do ruchu poziomego).Ten skonstruowany z superlekkich materiałów dwuosobowy wynalazek miałby rzekomo osiągać prędkość ponad 300 km/h i dysponować zasięgiem około 400 km.W tej chwili konstruktorzy poszukują funduszy na dalsze badania i budowę prototypu. Prowadzone są rozmowy m. in. z raperami Jayem-Z i P. Diddym. Jeżeli któryś z naszych czytelników ma parę milionów dolarów do wyrzucenia w błoto, to prosimy o kontakt. Możemy pośredniczyć w transakcji.
Naukowcy brytyjscy dostali prawie 5 milionów funtów na badania nad płaszczem Harry’ego Pottera zapewniającym niewidzialność. Grant został przyznany badaczom z londyńskiego Imperial College oraz uniwersytetu w Southampton przez fundację The Leverhulme Trust na pracę nad "meta-materiałem", którego powierzchnia będzie odbijać światło stwarzając iluzję, że pokryty nią obiekt jest niewidoczny. Obecnie efekt taki można uzyskać w przypadku fal o dużej długości, np. wysyłanych przez radar, zaś wynikiem najnowszych badań ma być materiał, który zmusi fale światła do omijania obiektu, przez co stanie się on niewidoczny dla ludzkiego oka. Tego rodzaju meta-materiały mogą znaleźć zastosowanie w medycynie, nowoczesnych metodach zabezpieczeń oraz przekazie danych.