Berta - ciekawostki nr 18834

44-letnia niepełnosprawna mieszkanka małego miasteczka we wschodniej Francji nie wierzyła własnym oczom, gdy zobaczyła ostatni rachunek za telefon. Opiewał on na... 63 miliony euro - niemal siedem razy więcej niż wynosi kapitał operatora, z którego usług korzystała. Kobietę najpierw poinformowano, że France Telecom nie będzie świadczył usług w rejonie, w którym mieszka. Potem zachęcano ją do skorzystania z abonamentu nowego operatora. Podpisując ofertę 44-latka nie wiedziała, że jednocześnie zobowiązała się do uregulowania rachunków kilku firm zajmujących się ściąganiem kar od klientów spóźniających się czy uchylających się od płacenia za telefon. Na adres mieszkającej samotnie kobiety o bardzo skromnych zarobkach zaczęły napływać rachunki na coraz większe sumy. Nie wiedząc za jakie usługi ma płacić, przestała regulować inne rachunki - poza tymi, które dotyczyły korzystania przez nią z telefonu, ale ogarniał ją graniczący z paranoją lęk przed każdą kolejną przesyłką - bała się, że zabiorą jej dom i osadzą w więzieniu. Sprawa trafiła do Biura Ochrony Konsumenta, gdzie okazało się, że nieuczciwy operator w podobny sposób postępował w wielu przypadkach - zawsze były to osoby, mające trudności ze zrozumieniem tekstu kontraktu.
W Kambodży ceny szczurzego mięsa rosną wraz z inflacją (37 proc.), w wyniku której najbiedniejszych nie stać na nic lepszego - przyznawali w środę miejscowi urzędnicy. Za jeden kilogram szczurzego mięsa płaci się już około 5 tys. rieli (1,28 USD) w porównaniu z ubiegłym rokiem, kiedy płacono jedynie 1200 rieli. Dla porównania: kilogram wołowiny osiągnął cenę 20 tys. rieli. Władze podają, że szczurze mięso jest łatwe do zdobycia. Po powodzi w Delcie Mekongu, szczury ratując się przed utonięciem wychodzą na ląd. Łapią je wieśniacy, a nawet dzieci, mające radość zarówno z "polowania" na nie jak i drobnych pieniędzy, które dzięki temu zarabiają. Przedstawiciel resortu rolnictwa w Kambodży Ly Marong poinformował, iż nie tylko w tym kraju jest zapotrzebowanie na szczurze mięso. Jedzą je także biedni Wietnamczycy. Szacuje się, że Kambodża dostarcza do Wietnamu około tony żywych szczurów dziennie. Mięso szczura od dawna jest popularne również wśród ubogich mieszkańców Tajlandii.
vseo.pl
Awaria elektryczności w samym środku masowej ceremonii ślubnej na południu Indii spowodowała, że dwóch panów młodych ożeniło się nie z tymi pannami młodymi, z którymi zamierzali - poinformowała w piątek indyjska agencja PTI. Do pomyłki doszło w nocy z czwartku na piątek w hinduistycznej świątyni w miejscowości Periyakulam w stanie Tamilnadu. Masowe ceremonie zaślubin są bardzo popularne na południu Indii. W momencie, gdy 40 panów młodych miało jednocześnie włożyć swoim ukochanym na szyję "mangalsutry", czyli święte naszyjniki - który to gest kończy ceremonię zaślubin - zgasło światło. Gdy wykryto pomyłkę, duchowni odmówili modlitwę korygującą "parikara puja", po czym "mangalsutry" zostały włożone na szyję odpowiednich panien młodych.
Aborygen sprzed 20 000 lat mógłby pokonać najszybszego człowieka świata Usaina Bolta w biegu na 100 lub 200 m, gdyby używał lekkoatletycznych kolców i pobiegł na współczesnej, tartanowej bieżni. Taką tezę przedstawił w swej naukowej pracy, zatytułowanej "Manthropology", australijski antropolog Peter McAllister. "Odciski stóp, pozostawione na Ziemi wskazują na to, że 20 000 lat temu aborygeński mężczyzna poruszał się z szybkością 37 km/godz. i wciąż przyspieszał, gdy ścigał boso ptaki wodne, lub kangury. To zaledwie pięć kilometrów wolniej niż Usain Bolt w najszybszej fazie biegu na 100 m. Jednak przewaga Jamajczyka nad człowiekiem preshistorycznym wynika z tego, że ma na nogach kolce, dysponuje nowoczeseną bieżnią, stosuje zaawansowany trening oraz specjalistyczną dietę. Wielu prehistorycznych ludzi z Australii potrafiłoby, gdyby byli właściwie trenowani, osiągać regularnie szybkość 45 km/godz. To dawałoby im bezapelacyjne zwycięstwa w każdym olimpijskim sprincie" - napisał w swej pracy McAllister.

Gmina Nowogard umorzyła prawie 220 tys. zł zaległych podatków Ryszardowi Bondzie. Były poseł Samoobrony ma kilka spraw sądowych. Najgłośniejsza dotyczy przywłaszczenia zboża z rezerw państwowych.