Berta - ciekawostki nr 20899

Rosnącą popularność wieczorowych kursów nauki polskiego na brytyjskich uczelniach tłumaczy to, iż zapisują się na nie głównie mężczyźni, którzy mają polskie narzeczone - donosi "Daily Mail". Zjawisko takie zaobserwowano na uniwersytecie w Cardiff (Walia), gdzie prowadzone od dwóch lat lekcje polskiego dla początkujących miały w poprzednim roku akademickim tak duże wzięcie, że w obecnym zwiększono liczbę klas. - Nauka polskiego ze względu na trudną gramatykę jest prawdziwym wyzwaniem, dlatego wymaga dużego samozaparcia - cytuje pismo Helgę Eckart, która na uniwersytecie w Cardiff koordynuje program nauki języków. - Nauczyciel polskiego powiedział mi, że wielu uczestników kursu ma narzeczone - Polki, co daje im możliwość dodatkowej konwersacji - dodała Eckart.
W przybliżeniu jedna piąta wyrobów piekarniczych w Irlandii nie znajduje nabywcy, psuje się i jest wyrzucana. Jednak w najbliższym czasie problem ten zostanie rozwiązany dzięki metodzie, opracowanej przez naukowców z college uniwersyteckiego miasta Rock. Grupa badaczy znalazła sposób na przedłużenie przydatności chleba, bułek i innych wyrobów przeznaczonych do sprzedaży. Rozwiązaniem problemu okazał się odkryty przez naukowców naturalny konserwant - szczep bakterii mlekowych. Po jego dodaniu świeżość chleba utrzymuje się przez dwa tygodnie, bo szczep ten zapobiega pojawieniu się pleśni. Co więcej, przyczyna się także do utworzenia się chrupkiej skórki, polepsza smak wyrobu i jego wartość odżywczą - podała czołowa gazeta irlandzka "Iris Times". Ponadto, co nie jest bez znaczenia, zwiększają się rozmiary produktu piekarniczego. Chleb "nowej generacji" pojawić się ma w irlandzkich sklepach jeszcze przed Nowym Rokiem.
vseo.pl
Sześciu więźniów uciekło z więzienia w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan (centrum kraju) torując sobie drogę obcinaczami do paznokci - poinformowała sieć BBC na swoich stronach internetowych. Penitencjariusze, w tym czterech morderców, którzy wywiercili dziurę w ceglanej ścianie za pomocą obcinaczy do paznokci, zostali złapani. - Nie sądziliśmy, że zdołamy uciec - powiedział jeden z więźniów oficerowi śledczemu, ale uciekinierzy kontynuowali dłubanie w murze bo dzięki temu "mieli coś do roboty" - dodaje więzień. Skazanym udawało się wiercić w ścianie, bo zasłaniali ich koledzy grający w karty. Więźniowie, zdołali najpierw wydrapać dziurę w ścianie celi, a potem z pomocą koców i prześcieradeł przedostali się przez zewnętrzny mur kompleksu więziennego. Po ukazaniu się raportu o ucieczce, władze prowincji Saskatchewan przeznaczyły 68 mln dolarów na modyfikację więzienia.
Malezyjska astrofizyk Mazlan Othman zostanie pierwszym ambasadorem ONZ do spraw... kontaktów pozaziemskich. Jeśli zatem na Ziemi wylądują zieloni bracia ET i poproszą o kontakt z ziemskim przywódcą, będziemy musieli powiadomić o tym fakcie panią Othman.

Znany brytyjski hipnotyzer przed zabiegiem sam się zahipnotyzował! Dzięki temu w ogóle nie czuł bólu - słyszał za to pękające kości. Każdy w swoim życiu zetknie się z salą operacyjna. Większość z nas oczekuje, że przed zabiegiem zastosowany będzie lek znieczulający. Okazuje się, że nie dla każdego jest to takie oczywiste. Alex Lenkei, mieszkaniec miejscowości Worthing, cierpiał na zapalenie stawów w swojej prawej ręce. Lekarze postanowili poddać 61-latka operacji. Mieli zamiar znieczulić go rutynowo, tak jak każdego innego pacjenta. Lenkei jednak nie pozwolił się znieczulić środkami farmakologicznymi. Postanowił wyręczyć anestezjologa i znieczulił się sam. Zrobił to w bardzo oryginalny sposób - wprowadził się w hipnozę. Trwało to około minuty. Po wejściu w stan hipnozy pacjent poczuł, że "wpada w głębokie odprężenie". Przez cały czas trwania operacji na sali w pogotowiu był anestezjolog gotowy w każdej chwili podać lek. Nie było to jednak potrzebne. Lenkei jest zarejestrowanym hipnotyzerem, praktykuje już 45 lat. - Byłem całkowicie świadomy tego, co dzieje się wokół mnie. Słyszałem rozmawiających ludzi, a także narzędzia chirurgiczne, piłę i młotek - mówi odważny Brytyjczyk. I dodaje jeszcze: