Berta - ciekawostki nr 39345
Już przed końcem przyszłego roku będziemy mogli kupić latające samochody - zapewnia firma Terrafugia. Samochód o nazwie "Transition" (przemiana) ma swoich właścicieli odwozić na lotnisko, z którego odlecą bez konieczności przesiadania się. Latający pojazd jest reklamowany jako tańsze i wygodniejsze rozwiązanie niż konwencjonalny samolot. Na lotnisku nie trzeba będzie się przesiadać. Nie będzie też potrzebny hangar, gdyż "przemianę" można po prostu zostawić w garażu. Samochody mają być wyposażone w rozkładane skrzydła. Firma zapewnia, że ich rozwinięcie potrwa nie dłużej niż minutę. Samochód-samolot ma kosztować ok. 194 tysiące dolarów i latać poniżej pułapu 3 tys. metrów. Terrafugia twierdzi, że ma już na swój wynalazek 70 zamówień wraz z przedpłatami. Autem nie będą mogły jednak latać osoby nie posiadające licencji pilota.
Rosyjski prezydent Władimir Putin zapytany jak radzi sobie gdy jest mu smutno wyjawił, że szuka wtedy rady u swojego psa, labradora Koni - informuje "The Daily Telegraph". "Próbuję poradzić się wtedy mojej Koni, a ona daje mi dobre rady" - powiedział Putin na corocznej konferencji prasowej. Ostatnimi czasy Koni nabrała specjalnego znaczenia nie tylko w życiu Władimira Putina, ale także stała się "bronią polityczną".
vseo.pl
Elektryk nie ma żalu do przyjaciela za ugodzenie nożem - jak stwierdził, w trakcie picia różne rzeczy się zdarzają.
44-letnia niepełnosprawna mieszkanka małego miasteczka we wschodniej Francji nie wierzyła własnym oczom, gdy zobaczyła ostatni rachunek za telefon. Opiewał on na... 63 miliony euro - niemal siedem razy więcej niż wynosi kapitał operatora, z którego usług korzystała. Kobietę najpierw poinformowano, że France Telecom nie będzie świadczył usług w rejonie, w którym mieszka. Potem zachęcano ją do skorzystania z abonamentu nowego operatora. Podpisując ofertę 44-latka nie wiedziała, że jednocześnie zobowiązała się do uregulowania rachunków kilku firm zajmujących się ściąganiem kar od klientów spóźniających się czy uchylających się od płacenia za telefon. Na adres mieszkającej samotnie kobiety o bardzo skromnych zarobkach zaczęły napływać rachunki na coraz większe sumy. Nie wiedząc za jakie usługi ma płacić, przestała regulować inne rachunki - poza tymi, które dotyczyły korzystania przez nią z telefonu, ale ogarniał ją graniczący z paranoją lęk przed każdą kolejną przesyłką - bała się, że zabiorą jej dom i osadzą w więzieniu. Sprawa trafiła do Biura Ochrony Konsumenta, gdzie okazało się, że nieuczciwy operator w podobny sposób postępował w wielu przypadkach - zawsze były to osoby, mające trudności ze zrozumieniem tekstu kontraktu.
Betonowy namiot - to najnowszy wynalazek brytyjskich inżynierów. Szybka i prosta w budowie konstrukcja może uratować życie wielu ofiarom kataklizmów. Ma solidne drzwi, cementową kopułę i szesnaście metrów kwadratowych powierzchni. Do jego rozłożenia wystarczą dwie osoby i czterdzieści minut pracy. Płótno namiotu mieszczącego się w dużej torbie nasączone jest specjalną betonową masą; całość wystarczy polać wodą, napompować i poczekać. Po 12 godzinach konstrukcja jest tak silna, że wytrzymuje nie tylko potężne wiatry czy deszcz, ale nawet ostrzał z broni ręcznej. Zdaniem walijskich wynalazców, betonowy namiot może być szczególnie przydatny jako awaryjne schronienie dla tych, którzy stracili swoje domy podczas trzęsienia ziemi czy powodzi. W razie potrzeby można w nim mieszkać przez kilka sezonów, bo konstrukcja ma wytrzymać nawet 10 lat.