Berta - ciekawostki nr 63621
Profile z serwisów społecznościowych odzwierciedlają prawdziwą, a nie wyidealizowaną osobowość - twierdzi Sam Gosling z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin. Byłem zaskoczony, ponieważ przeważnie zakłada się, że ludzie używają swoich profili do sprawiania lepszego wrażenia. W rzeczywistości nasze wyniki sugerują, że przekazują one adekwatny wizerunek właściciela. Dzieje się tak, ponieważ ludzie nie starają się ulepszać siebie albo im się to po prostu nie udaje. Wg Goslinga, profil w serwisie społecznościowym wydaje się zatem kolejnym medium, za pośrednictwem którego utrzymujemy szczere, autentyczne kontakty społeczne, coś jak przez telefon. Zespół psychologa z Austin zainteresował się 236 profilami osób w wieku studenckim z USA (Facebook) oraz Niemiec (serwisy StudiVZ i SchuelerVZ). Za pomocą kwestionariuszy oceniono cechy osobowości rzeczywistej i idealnej. Pod uwagę wzięto ekstrawersję, ugodowość, sumienność, neurotyczność i otwartość, czyli czynniki osobowości uwzględnione przez Paula Costę i Roberta McCrae w modelu Wielkiej Piątki (Big Five). Sędziowie oceniali profile nieznanych osób. Następnie ich noty porównywano z ujawnionymi w testach cechami prawdziwymi i wymarzonymi ich właścicieli. Okazało się, że wrażenie odniesione przez obcych na podstawie internetowego profilu odpowiadało samoopisowi i nie ulegało próbom idealizowania.
Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chętniej, niż panie o bardziej obfitych kształtach. Najnowsze badania dowodzą, że popularny pogląd, iż wszystkie kobiety uwielbiają poprawiać sobie nastrój terapią zakupową, nie jest do końca zgodny z prawdą. Wśród 150 ankietowanych pań, osoby o szczuplejszej sylwetce deklarowały, że czerpią przyjemność z zakupów odzieżowych, podczas gdy panie o nieco wyższej wadze przyznawały, że kupowanie ubrań nie sprawia im zbyt dużej przyjemności, głównie ze względu na stresujące przymiarki.
vseo.pl
W Kambodży ceny szczurzego mięsa rosną wraz z inflacją (37 proc.), w wyniku której najbiedniejszych nie stać na nic lepszego - przyznawali w środę miejscowi urzędnicy. Za jeden kilogram szczurzego mięsa płaci się już około 5 tys. rieli (1,28 USD) w porównaniu z ubiegłym rokiem, kiedy płacono jedynie 1200 rieli. Dla porównania: kilogram wołowiny osiągnął cenę 20 tys. rieli. Władze podają, że szczurze mięso jest łatwe do zdobycia. Po powodzi w Delcie Mekongu, szczury ratując się przed utonięciem wychodzą na ląd. Łapią je wieśniacy, a nawet dzieci, mające radość zarówno z "polowania" na nie jak i drobnych pieniędzy, które dzięki temu zarabiają. Przedstawiciel resortu rolnictwa w Kambodży Ly Marong poinformował, iż nie tylko w tym kraju jest zapotrzebowanie na szczurze mięso. Jedzą je także biedni Wietnamczycy. Szacuje się, że Kambodża dostarcza do Wietnamu około tony żywych szczurów dziennie. Mięso szczura od dawna jest popularne również wśród ubogich mieszkańców Tajlandii.
Blisko 10 tysięcy ludzi utworzyło żywy łańcuch w Alba Iulia w Siedmiogrodzie w Rumunii. W ten sposób ustanowiono nowy światowy rekord długości ludzkiego łańcucha - podały rumuńskie media. Miejscowi i turyści, w tym również prezydent kraju Traian Basescu, utworzyli długi na 4 km łańcuch koło zamku, w którym 1 grudnia 1918 roku uchwalono przyłączenie Siedmiogrodu do królestwa Rumunii. Ustanowienie rekordu potwierdził przedstawiciel Księgi Guinnessa, który na rowerze objechał ludzki łańcuch, weryfikując listę 9785 uczestników. Poprzedni rekord należał do Meksyku, gdzie w 2005 roku łańcuch utworzyło ponad 6 tys. ludzi.
Pierwszą na świecie maszynę sprzedającą świeżą pizzę skonstruował włoski przedsiębiorca Claudio Torghele. Urządzenie nazwał "Let's pizza". Na wiadomość o tym stowarzyszenie włoskich piekarzy pizzy zapewniło, że nie jest zaniepokojone, bo jak stwierdziło: "to, co wychodzi z automatu, nie ma nic wspólnego z włoską pizzą". - Taka maszyna nadaje się do sieci fast-food albo na rynek zagraniczny, w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Indiach, ale ktoś, kto chce zjeść prawdziwą pizzę musi iść do tradycyjnej pizzerii - oświadczyli piekarze słynnego przysmaku. Zapewnili: "nie boimy się konkurencji ze strony żadnej maszyny". Maszyna zadebiutuje we Włoszech i w krajach sąsiednich latem. Według zapowiedzi robi całą pizzę w trzy minuty, w ciągu których ma miejsce cały proces jej wytworzenia, począwszy od wyrobienia ciasta. Wszystko odbywa się na oczach klienta. Pizza z takiej maszyny ma kosztować 3,5 euro, a więc około 2 euro mniej niż w pizzerii.