Berta - ciekawostki nr 69876

Urzędnicy stanu Virginia mają nie lada kłopot. Okazało się, że nieświadomie i wbrew prawu zalegalizowali małżeństwo 2 panów - jeden z nowożeńców świetnie udawał kobietę. Justin McCain i Antonio E. Blount wzięli ślub w urzędzie stanu cywilnego w Newport - informuje CNN. Zaledwie po 10 minutach byli już mężem i żoną. Ceremonia nie wyróżniała się niczym specjalnym i nikt nie zwróciłby na nią uwagi, gdyby kilka tygodni później nie okazało się, że panna młoda jest... panem. Justin, a może "Justine", okazał prawo jazdy, w którym rubryka określająca płeć była zupełnie nieczytelna z powodu pieczęci stanowej umieszczonej w tym samym miejscu. Urzędnicy nie zorientowali się, że McCain nie urodził się kobietą. Mistyfikacja wyszła na jaw dopiero, gdy Justin postanowił zmienić nazwisko. Penelopsky Aaryonna Goldberry brzmiało na tyle nietypowo, że urzędnicy postanowili bliżej przyjrzeć się ''kobiecie'' i sprawdzili rejestr urodzeń w Karolinie Północnej, rodzinnym stanie McCain. - Sprawy toczą się swoim biegiem. Jeśli nie ma powodu do podejrzeń, że ktoś jest nieuczciwy, można nie mieć czasu na sprawdzenie wszystkiego - mówi Rex Davis, urzędnik, który co roku udziela około 2200 ślubów. To dopiero początek problemów zakochanej pary i urzędników. Małżeństwa homoseksualne są w stanie Virginia zabronione. Nie jest jednak pewne, czy unieważnienie zawarcia związku i pozew przeciwko nowożeńcom o celowe wprowadzenie w błąd jest w ogóle możliwe. Jeśli McCain jest osobą transgenderową i identyfikuje się z jako kobieta, nie można będzie postawić zarzutu. Prawo federalne zabrania dyskryminacji ze względu na gender, czyli płeć kulturową.
Friedrich Balck z Clausethal Technical University zmierzył prędkość, z jaką korek od szampana wystrzeliwuje z butelki. Wg niego, po porządnym potrząśnięciu ciśnienie wewnątrz sięga 2,5 bara, co po zwolnieniu drucianej blokady rozpędza zatyczkę do 40 km/h. Jak donosi szwajcarska gazeta Le Matin, podczas eksperymentu Niemiec posłużył się aparaturą fotoelektryczną i akustyczną, a także badał nacisk wywierany przez korek na kartkę papieru. Naukowiec twierdzi, że hipotetycznie korek mógłby osiągnąć szybkość nawet 100 km/h. Wcześniej nie wolno by było jednak wstrząsać butelką. Zamiast tego musiałaby zaś poleżeć przez jakiś czas na słońcu, co nasiliłoby proces fermentacji i zagwarantowało wzrost ciśnienia do 3 barów. Krytycy wyliczeń Balcka wskazują na kilka istotnych niedomówień. Po pierwsze, nie sprecyzowano temperatury cieczy ani tego, jaki gatunek alkoholu wykorzystano: czy był to prawdziwy szampan, czy zwykłe wino musujące. Po drugie, niektórzy winiarze podają w wątpliwość cytowane przez Niemca ciśnienia. W temperaturze 20 stopni Celsjusza ciśnienie jest ponoć bliższe 6 barom. Ponieważ szampana podaje się schłodzonego do temperatury ok. 5 stopni, warto zwrócić uwagę, jakie warunki panują wtedy w butelce, a te także są odmienne od opisywanych przez Balcka (ciśnienie wynosi nie 2,5, lecz 3 bary).
vseo.pl
Internauci są mało kreatywni w wymyślaniu haseł - wynika z badań opublikowanych przez magazyn Information Week. Jak zabezpieczamy dostęp do kont bankowych, poczty i innych prywatnych danych? No cóż... niezbyt oryginalnie. Analizie poddano listę 28 tysięcy haseł skradzionych niedawno z popularnych stron amerykańskich, zamieszczoną potem w sieci. W czołówce znajdują się m.in. Pokemon, Matrix, Hannah (wśród fanów serialu ''Hannah Montana''). I są to te bardziej oryginalne hasła. 16 % internatów jako hasło podawało imię (własne lub dzieci). Kolejne 14 % stanowiły łatwe do zapamiętania kombinacje na klawiaturze np. ''1234'', ''qwerty''. Gwiazdom show-biznesu, nazwom programów telewizyjnych zaufało 5% internatów. Dużą popularnością cieszy się też "hasło", "hasło1", itp. Nie zabrakło również miejsca dla "Wszystko mi jedno", "Kocham", "Nienawidzę", "Tak" i "Nie". Przestrzegamy: jeśli nie chcesz, by ktoś włamał się do twojej poczty, banku - zmień swoje hasło póki czas!
Singapurczyk otrzymał od rodziców oryginalne imię, prosto od jednego z największych superbohaterów w historii komiksu... Nie od dziś wiadomo, że na całym świecie zdarzają się rodzice, którzy swoim dzieciom wybierają oryginalne, egzotyczne lub po prostu dziwne imiona. Nie wiemy co zadecydowało w tym przypadku... To nie żart. Urodzony w 1990 roku obywatel Singapuru nazywa się: Batman Bin Suparman. Jego dowód wyraźnie, w dwóch językach, potwierdza kreatywność jego rodziców. O ile "Suparman? (po arabsku zapisywane "sufarman") jest częstym imieniem, to "Batman" już nie. Może jego rodzice po prostu są miłośnikami komiksów? Lub po prostu sądzili, że w ten sposób przeleją na swojego syna część mocy superbohaterów? A może to tylko żart kogoś z photoshopem? Co Wy o tym myślicie?

W szpitalu lekarze przeprowadzili operację wyjęcia 15 centymetrowego noża. Medycy ze zdziwieniem stwierdzili, ze nóż nie uszkodził żadnych ważnych organów i potrzebny był jedynie niewielki zabieg.